Wspólna waluta – czy to się opłaca?

Jako Europejczycy możemy z bliska obserwować przełomowy w skali świata eksperyment ekonomiczny, jakim jest wprowadzenie w wielu krajach naraz jednej, wspólnej waluty. Euro, bo o nim mowa, od początku swojego istnienia budzi ogromne kontrowersje.

Tak naprawdę zaczęły się one już wówczas, gdy pojawiły się pierwsze zapowiedzi związane z wprowadzeniem wspólnej waluty w ramach Unii Europejskiej. Przeciwników tej koncepcji nie brakowało i nadal ich nie brakuje.

Zmiana waluty znacząco zmieniła finanse osobiste wielu milionów osób. Czy euro ma sens? Czy w ogóle tworzenie ponadnarodowej waluty, którą można się płynnie wymieniać w ramach poszczególnych krajów członkowskich Unii jest ideą słuszną? Z pewnością nie da się jej odmówić pewnych czysto praktycznych walorów, ponieważ perspektywa swobodnego poruszania się po UE i płacenia wszędzie tymi samymi pieniędzmi jest całkiem kusząca.

W praktyce jednak wszystko ma swoje ciemne strony i wiele, zwłaszcza uboższych państw Unii, odczuwa również przykre skutki wprowadzenia euro. Wzrost cen w takich krajach jak Słowacja jest faktem, którego nie da się ignorować.

Innym problemem jest to, że forsowanie wdrożenia waluty euro w całej Unii Europejskiej stało się w pewnym momencie elementem ideologii eurofanatyków, którym marzy się Europa federalna, z jedną walutą i centralnym rządem o szerokich kompetencjach. Polska póki co skutecznie opiera się wprowadzeniu euro i zdaje się, że mając własną walutę, znacznie lepiej radzimy sobie w warunkach kryzysów ekonomicznych.