Waluty wirtualne, czyli drugi obieg finansowy

Fascynującym i szalenie interesującym zagadnieniem w ramach współczesnej ekonomii są tak zwane waluty wirtualne. Początkowo były one traktowane jako ciekawostka bez większego znaczenia dla globalnych finansów, jednak w tym momencie sytuacja wygląda nieco inaczej. Przede wszystkim musimy pamiętać o tym, że aktualnie wszelkie alternatywne obiegi gospodarcze są odpowiedziami na dwie sytuacje. Na narastającą skalę inwigilacji obywateli przez państwo (również w wymiarze finansów osobistych) oraz na kryzysy ekonomiczne, z którymi rządy sobie nie radzą. Jak dotąd najgłośniejszą walutą wirtualną na świecie są bitcoiny. Początkowo korzystali z nich głównie gracze komputerowi, ale szybko okazało się, że za ich pomocą da się rozliczać całkiem pokaźną liczbę transakcji na elektronicznych platformach.

Z czasem stabilność i przejrzystość kryptowalut docenił również świat biznesu. Obecnie zarówno bitcoiny, jak też inne waluty wirtualne, wykorzystuje się do rozliczania międzynarodowych transakcji. Przykładem może być e-waluta o nazwie Ven, którą zapłacono za kontrakt na wydobycie złota w Afryce Południowej. Istnieją również waluty wirtualne, które znajdują się jak na razie w fazie rozwoju, ale całkiem wiele wskazuje, że za jakiś czas mogą okazać się naprawdę istotnymi z punktu widzenia rynków finansowych. Warto się im przyglądać, ponieważ w niepewnych gospodarczo czasach mogą okazać się ciekawą alternatywą dla walut takich jak dolar, euro czy innych o znaczeniu lokalnym. Czy mogą wpływać także na nasze osobiste finanse? Czas pokaże, ale z całą pewnością nie można tego wykluczyć.