Karty płatnicze w praktyce

Gdy udajemy się na zakupy do sklepu, mamy dwa sposoby na to, aby zapłacić za to, co nabyliśmy. Najbardziej podstawowy sposób to skorzystanie z dobrodziejstw gotówki.

Taka metoda płatności dominuje głównie wśród osób starszych, które często nie mają wyrobionej karty płatniczej i nie korzystają z niej. Gotówka ma swoje plusy, ale ma też wiele minusów.

Trzeba nosić ją przy sobie, można ją zgubić, co zwykle wiąże się z bezpowrotną utratą pieniędzy. Nie jest też praktyczna, ponieważ płacenie nią zabiera znacznie więcej czasu.

Zdecydowana większość współczesnych konsumentów operuje dziś kartami płatniczymi i trudno nie uznać takiego rozwiązania za szalenie praktyczne z różnych punktów widzenia. Jeden niewielki kawałek plastiku pozwala nam efektywnie płacić za wszystko.

Nie musimy męczyć się z banknotami ani kłopotliwym bilonem, ponieważ za wszystko da się zapłacić szybko i bez sięgania po dodatkowe rozwiązania. Należy jedynie wpisać w terminalu swój numer PIN, który jest przypisany do każdej karty.

Są jednak sytuacje, w których ani wpisywanie numeru PIN, ani wkładanie karty do czytnika nie będzie konieczne. Umożliwiają to płatności zbliżeniowe, które w Polsce są prawdziwym hitem – w naszym kraju korzysta z nich największy odsetek klientów bankowości na świecie.

Dzięki temu rozwiązaniu można płacić kartą jedynie przykładając ją do specjalnego czytnika, a jeśli płacimy za produkty kwotę do 50 złotych, nie ma konieczności wprowadzania numeru PIN. Technologię tę oferują swoim klientom niemal wszystkie banki.